Skąd wziął się pomysł na logo Androida
Tymczasem polska firma LK Avalon wypuściła kiedyś na ośmiobitowce a później na pecety grę Robbo, której pudełko było ozdobione takim obrazkiem:

Podobne, nie?
Grę można jeszcze kupić tutaj: tanio.pl
Oprócz tego istnienie klon gry o nazwie Gnu Robbo ale to już nie jest ta sama gierka w którą się grało godzinami dziecięciem będąc :)
Ciekawe, czy designerzy z Ascender Corp, firmy która rysowała logo Droida, przyznają się że czerpali inspirację ze starej dobrej polskiej gierki :)
FreeBSD nie nadaje się do podróży w czasie...
Serwerek z FBSD na pokładzie, stojący u mnie na szafie dostał nagle czkawki. Nie wiem, czy to późna godzina nocna go zmęczyła, czy się sprzęt wysłużył, ale zaniepokoiło mnie to. Próbuję wejść po ssh - dalej słyszę czkanie. Podłączyłem się, piszę dmesg a mym oczom się ukazuje:
calcru: runtime went backwards from 23247 usec to 19576 usec for pid 1630 (bash)
calcru: runtime went backwards from 6761 usec to 5693 usec for pid 1611 (winbindd)
calcru: runtime went backwards from 243784 usec to 222784 usec for pid 1516 (cron)
calcru: runtime went backwards from 1198450568 usec to 1015456432 usec for pid 1516 (cron) calcru: runtime went backwards from 44548 usec to 39613 usec for pid 1507 (sshd)
calcru: runtime went backwards from 5836647 usec to 4921532 usec for pid 1507 (sshd)
calcru: runtime went backwards from 2488434 usec to 2240055 usec for pid 1470 (httpd)
Google nie podpowiada nic sensownego w pierwszych wynikach. Najwięcej informacji znalazłem tu: http://forums.freebsd.org/showthread.php?t=2805. Niestety nie widzę tam bezpośredniej przyczyny owego czkania.
Pomijając czkawkę, która odzywa się co kilka minut i przeszkadza w spaniu, to czy mam jakieś powody do obaw? Dysk mojemu serwerkowi wypadnie? Wiatraczek odfrunie? Diabełkowi się sznurowadła poplączą? Jajko się nadtłucze? A bardziej na poważnie, co może powodować dźwięk czkawki? Coś zbliżonego do wyłączającego się dysku, ale to chyba raczej nie to. No i dlaczego nagle na pracującym spokojnie serwerze, który przez ostatnie kilka miesięcy nie sprawiał kłopotów dmesg jest zaćkany komunikatami jak wyżej?
Ludzie dzielą się na tych, co robią backupy i tych do dopiero będą je robić...
Jestem bez wątpienia w tej drugiej grupie. Powinienem sobie zapisać to gdzieś. Może najlepiej na czole. Właśnie pozbawiłem się konfiguracji nginx'a. Na szczęście wiekszość vhostów jest w osobnych plikach, ale te kilka ważniejszych - było w głównym. I szlag je trafił. Bo w mc zamiast stuknąć w F5 trafiłem F6, plik edytowałem a potem zapisałem.
Teraz najważniejsze pytanie: jak to odzyskać?!
Czy git albo svn się nadają do backupowania /usr/local/etc? :D
Czy tylko ja widzę rzeczy których nie ma?
O na przykład tu
