Brak soli powoduje sklerozę!
Przez około 3 tygodnie nie miałem w domu soli. Najzwyczajniej w świecie skończyła. I w solniczce i w dużym zapasowym pojemniku. Kupić nie było komu. Przez ten czas, będąc w sklepie albo nie mogłem znaleźć soli albo jej nie było w sklepie.
Ostatnim razem na zakupach w kalafiórze wpadłem na sól. Oczywiście tylko w solniczkach 5zł/200g. Dzień później pamiętałem, że trzeba kupić sól i wieczorem miałem 5kg soli.
Wniosek: jedz dużo soli, to nie będziesz miał problemów z pamięcią!
Platforma chce naszego dobra!
W nawiązaniu do ostatnich działań rządzącej PO, takich jak podniesienie podatku VAT, podnoszenie opłat za wynajem lokali, wprowadzania sztucznych zakazów, czy umacniania służb spec^H fiskalnych można powiedzieć jedno: PO chce tylko naszego dobra, a mamy go coraz mniej!
Swoją drogą, zastanawiam się jak zachowałaby się zwycięska partia gdyby były wybory nie samorządowe, a parlamentarne i nie proporcjonalne jak obecnie, a oparte o JOWy.
Wizja Sejmu zdominowanego w 60% przez PO i z pozostałymi 40% zajętymi przez PIS, tak jak ma to miejsce w Senacie, mnie trochę przeraża.
Amerykańscy naukowcy odkryli...
Wyniki wskazują, że ponad połowa ankietowanych gra w gry komputerowe (...). Naukowcy odkryli natomiast, że chłopcy, którzy grają w gry rzadziej stają się regularnymi palaczami.
Źródło Czyli inwestuję w nowe fajki i tytoń do nich, bo nie gram na komputerze. Interesujące.. Tym bardziej, że gdy gram (raz na kwartał?) to lubię pociągnąć dymu z cybuszka!
Przygoda z serwisem, w wydaniu HP
Zaczęło się od tego, że mój roboczy laptop, HP touchsmart tx2, zaczął gubić swoją funkcjonalność, dla której wybrałem ten, a nie inny - przestawał reagować na dotyk i na rysik. Kalibracja ustawień przez sterownik przynosiła efekty, ale na coraz krócej. Po paru tygodniach, później po paru dniach ekran pojemnościowy się rozregulowywał. Gdy pewnego dnia sterownik nie zechciał tego naprawić - zacząłem szukać przyczyny.
Usunąłem driver i próbuję go wgrać - nie da się. Sprzęt nie wykryty. Upgrade BIOSu - bez zmian. Reinstalacja systemu - dalej bez zmian. Pozostało tylko kontaktować się z serwisem. Zrobiłem to niechętnie, gdyż znajomi siedzący w sprzęcie bardzo na serwis HP narzekali.
Pewna luźna myśl, która bardzo chciała wydostać się na świat...
Gdybym realizował do końca choć 20% pomysłów, które przychodzą mi do głowy, byłbym władcą świata. Zamiast tego 20% tego zapisuję na dysku, a do 20%z nich zaglądam raz na jakiś czas.
Wojna na całego!
W przypadku, gdy najemca prowadzi działalność handlową, w tym promocyjną i informacyjną, produktami powodującymi lub mogącymi powodować działanie podobne do substancji psychotropowych lub odurzających, w szczególności tzw. dopalaczami, nawet jeżeli produkty te nie są przeznaczone do spożycia, wynajmujący rozwiązuje niniejszą umowę w trybie natychmiastowym, bez zachowania terminów wypowiedzenia
Przeklejone z: warszawa.gazeta.pl domniemane źródło: BIP Miasta Stołecznego Warszawa
Jako uczynny obywatel, chciałbym jaśnie pani prezydent m. st. Warszawa wskazać kilka kolejnych substancji, które należy objąć ścisłym zakazem handlu, tępić, zabronić, których posiadanie ścigać i karać więzieniem.
Butapren, benzyna, aceton, propan-butan i rozpuszczalniki organiczne - działanie odurzające, podobne do środków psychotropowych. Powoduje omdlenia, zaburzenia percepcji i mowy, ogólne osłabienie, wizje, problemy z oddychaniem, przyspieszone tętno, niedotlenienie mózgu, a nawet śmierć. Miejsce zdobycia: Sklepy z artykułami chemicznymi, drogerie, supermarkety, stacje benzynowe
Gałka muszkatułowa - zaburzenia postrzegania, halucynacje, euforia, wymioty, przekrwienie oczu. Wywołuje raka wątroby. Miejsca sprzedaży: supermarkety, sklepy zielarskie, herbaciarnie, bary i restauracje.
Muchomor czerwony amanita muscaria - Problemy trawienne, wzrost ciśnienia krwi, wzrost tętna, pogorszenie koordynacji ruchowej, uczucie euforii, utrata równowagi, problemy z mówieniem, dekoncentracja, zaburzenia postrzegania. Powoduje choroby układu trawiennego, w szczególności wątroby. Miejsca zdobycia: lasy, zagajniki, trawniki, skwery, miejsca wilgotne i zacienione.
Podtlenek azotu - rozluźnienie, apatia, brak motywacji, brak strachu i leku, stan fizycznego odprężenia, usuwa z organizmu witaminę B. Może być pośrednią przyczyną śmierci (bezpośrednia: uduszenie poprzez usunięcie tlenu z pomieszczenia). Miejsca zdobycia: sklepy spożywcze, zakłady przemysłowe, gabinety dentystyczne, hurtownie.
Tak prozaicznych środków jak etylen etanol, nikotyna czy kofeina nieśmiem nawet wspominać.
Jako uczciwy i przykładny obywatel proszę o jak najszybsze zakazanie wszelkiego obrotu i posiadania tych substancji, a także zamknięcie sklepów z tymi substancjami. Przecież osoby biorące te środki będą się zachowywać nieodpowiedzialnie, mogą spowodować wypadek albo nawet nieświadomie kogoś zabić! Z tych środków mogą korzystać dzieci! Większość z nich jest bardzo łatwa do zdobycia nawet dla dziecka! Trzeba ich pilnie zakazać, póki jeszcze nie pogrążyły obiecujących młodych ludzi w piekle uzależnienia!
Ps. Głosowałem na HGW i się tego wstydzę. Alternatywą był śp. Kaczyński. Nie wiem które gorsze!
Ps 2. Co teraz rząd Donalda od Komina zmajstrował, że trzeba to jakoś przykryć? Telewizja ani gazeta wyborcza nie chcą mi powiedzieć...
mt3o się broni
mt3o obronił się z licencjatu. Tematem pracy był internetowy marketing w systemach usługowych wybranej klasy. Na ocenę 4. Trwało to cztery lata, ale chyba było warto. Aż muszę się tym pochwalić :-)
Lepszy mózg w głowie bez kasku, czy głowa w kasku bez mózgu?

Fot. vrogy, original picture richardmasoner
Czytam w pewnej gazecie o kolejnej akcji policji promującej bezpieczną jazdę na rowerze. Ponoć setki warszawiaków znakowało rowery, dzieci się uczyły jak jeździć rowerem. Fajnie, że władze coś robią by popularyzować rower jako środek transportu i aby uczyć bezpiecznego poruszania się po drogach. Szkoda tylko, że te działania są bardzo jednostronne i skupione na niewłaściwych ludziach.
Typowymi odwiedzającymi tego typu imprezy są rodzice z dziećmi. Zobaczą dużo rowerów, posłuchają sportowca, polityka czy policjanta, pobawią się, rozjadą do domu i zapomną. Tymczasem osoby, które mogłyby do pracy na rowerze jeździć na codzień, do pracy, takie imprezy omijają szerokim łukiem. Niedzielni rowerzyści z pewnością dowiedzieli się jak jeździć bezpiecznie. I nic się nie zmieni.
Lepiej byłoby promować rower wśród pracodawców i pracowników firm. Obecnie na rowerze dojeżdżają głównie ludzie młodzi, zapaleni rowerowo, a także oszczędzający na komunikacji miejskiej. Tymczasem problemem na ulicach jest zbyt duża ilość aut., a żadna z tych 2 grup nie jeździ zwykle autem. Jeden samochód zajmuje tyle miejsca, co 3 rowery. Jeśli jedziemy równolegle w parach, to taką samą przestrzeń zajmie nawet 6 rowerów. Ale tego, żeby w pracy czy na uczelni przypiąć rower do porządnego stojaka (a nie wyrwikółki), wziąć prysznic i się przebrać - raczej się nie doczekam. Prędzej mnie samochód potrąci.
Drażni, gdy czytam, że policja do spółki z kimś postuluje wprowadzenie obowiązku noszenia kasku rowerowego przez rowerzystów. Jasne, można rąbnąć potylicą w krawężnik, będąc stukniętym przez auto w czasie jazdy. Można równie dobrze wyrżnąć potylicą w ziemię poruszając się pieszo i będąc uderzonym przez dresiarza czy menela, a nie tylko samochód. Może pieszy też powinno nosić obowiązkowe kaski?
Atestowany kask kosztuje 200zł. W Polsce mamy około 20 milionów rowerów, daje to 4 miliardy złotych. Fajnie, nie? Czytałem, że najbardziej za wprowadzeniem obowiązkowego kasku lobbował parlamentarzysta jednej z obecnie głównych partii. Czytałem, że zajmował się onimportem kasków właśnie. Niestety nie znalazłem który to polityk.
Kask chroni część głowy przed uderzeniem. Tymczasem z doświadczenia mojego i innych rowerzystów wiem, że głowa akurat jest jedną z mniej narażonych części ciała podczas wypadku na rowerze. Twarz (żuchwa i policzki), obojczyk, kark, nogi i organy wewnętrzne nie są w ogóle chronione przez kaski, a tymczasem te obszary ciała są znacznie bardziej zagrożone. Może powinno się wprowadzić obowiązek jeżdżenia po drogach publicznych w pełnej zbroi?
Lepszym sposobem zapewnienia bezpieczeństwa jest chyba jednak unikanie wypadków. Czyli budowanie dróg dla rowerów (z głową!), pilnowanie przestrzegania przepisów ruchu drogowego i uświadamianie kierówców, że to nie młody pijany pędzący 200km/h beemką po mieście jest zagrożeniem, a typowy człowiek, odnoszacy umiarkowane sukcesy w pracy. Tymczasem media zapewniają, że pijane bestie są głównym zagrożeniem, typowego kierowcę inajczęstszego sprawcę wypadków tylko uspokaja i osłabia jego czujność. Do czasu aż nie potrąci na przejściu jakiegoś rowerzysty czy pieszego.
I tak, nic się nie zmieni. Bo jechanie z prędkością do 60-70km/h w terenie zabudowanym to norma. Bo trzeba być nienormalnymi ofiarą by jechać po mieście 45km/h. Bo trzeba być porąbanym i niepowaznym, by jeździć do pracy i na uczelnię rowerem. Bo się potem śmierdzi. Bo samochód pokazuje że się ma kasę, klasę itp. Bo trzeba wyrobić normę wlepionych mandatów albo poprawić swój image przed wyborami. Bo łatwiej jest udawać, że się działa, niż działać. A szkoda.
http://rowery.free.ngo.pl/rozne/kaski.htm
http://wyborcza.pl/1,100503,6828746,Morderca_jest_kim_innym_niz_to_opisuja_media.html
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7953787,Jesli_na_piknik__to_tylko_w_kaskach_i_odblaskach.html
http://infobike.pl/text.php?id=12576
Jak to zwykle bywa
Gdy trzeba na wczoraj napisać na kilka programów w ADA lub innym śmiesznym języku, student robi wszystko, tylko nie to, co powinien. Przecież wszystko jest ciekawsze, niż problem czytelników i pisarzy na tablicy cyklicznej, z mechanizmem spotkaniowym, obiektem chronionym czy semaforem, prawda? Oto efekt mojego dzisiejszego uczenia się do współbiegów, wallpaper z moją uczelnią w tle:
Plik źródłowy .psd zawierający efekt końcowy i oryginalne zdjęcie.
Licencja CC2.5 by-nc-sa. Logo WAT należy do WAT.
All your camera recording are belong to us!
Czyli o tym, że w USA Viacom ma prawo do filmów nagrywanych przez ludzi w publicznym miejscu.

