logoIts just another jogger in the wall


Prośba o krytykę graficzno-koderską

16 września 2011, 10:04:10 | Kategorie: Ogólne | tech | www |

Drogi Joggerze!

Naskrobałem taki sobie kawałeczek strony i chciałem Was prosić o uwagi. Zależy mi na uwagach dotyczacych:

  • przejrzystości i czytelności
  • HTMLa i CSS
  • użytych czcionek

Ten szablonik jest bardziej designem niż gotowym HTMLem ale założyłem sobie by nie dotykać Photoshopa tworząc to :)

Szablonik ostro używa cukierków z paczki CSS3 więc może być ciężkawy dla przeglądarki. Tworząc to pozwoliłem sobie na trochę eksperymentów.
W miarę możliwości proszę oglądać z Chrome'a (Safari pewnie też podoła).

Strona teoretycznie się otwiera pod ostatnim Firefoksem ale nie napisałem dla niego regułek od gradientów więc wygląd jest różny od zamierzonego.

Jeśli ten szablonik dobrze rokuje, to w najbliższej przyszłości chcę go gdzieś wykorzystać.

Koniec z MS Office'm na komputerze! Teraz Office będzie dostępny z chmury.

08 czerwca 2010, 11:01:43 | Kategorie: Ogólne | tech | windows | www |

Microsoft w końcu udostępnił światu swoją broń przeciwko Google Docs. Rychło w czas, można powiedzieć. Zainteresowani zdążyli już przyzwyczaić się do pakietu z Moutain View. Popatrzmy ten zapowiadany killer-app jest wart.

Ile może trwać backup bazy danych?!

16 maja 2010, 02:09:52 | Kategorie: Miniblog | tech | www |

God damn it! Zdążyłem przeczytać zaległości w greaderze, napisałem notkę o transformersach, a backup jak leciał tak leci dalej. Mam nadzieję, że ta baza nie ubije mi serwerka roboczego z Freebsd na Pentium 3 z 256MiB RAM. Tam się musi jeszcze jakiś apacz zmieścić...

O przewadze wirtualizacji nad natywnością

13 marca 2010, 21:30:45 | Kategorie: Linux | Ogólne | tech | windows | www |

Któregoś dnia, w czasie pierwszych 2 wykładów zmuszałem mój komputer do uruchomienia Grailsów i Google Appengine. Pierwsze podejście - instalujemy Grailsy i plugin appengine do Grailsów. Grailsy stanęły dęba, kazały sobie wskazać swój home i stworzyć projekt. Ustawiłem, ale plugin się zainstalować nie dał. Grailsy kazały ustawić JAVA_HOME. Kazały też zainstalować aktualne jdk. Zainstalowałem, ustawiłem. Łaskawie się uruchomiły i utworzyły projekt. Żeby nie było tak łatwo, to teraz plugin do appengine odmówił współpracy. Grailsy kazały sobie wskazać gdzie leży SDK do appengine. Po wskazaniu pozwoliły wgrać appengine do projektu. Wskazałem, zainstalowałem. Appengine i Grailsy kazały jeszcze zainstalować apache-ant aby wgrać całość na serwery Google'a. Trzy linijki kodu napisałem, musiałem zainstalować 3 pakiety oprogramowania, ustawić 2 zmienne systemowe, powiększyć PATH, a temu jeszcze mało! Drugie podejście - przez Netbeans. Plugin znaleziony bez problemów. Grailsy trzeba było mu wskazać, bo sam sobie nie mógł ich znaleźć na c:\grails. Utworzyłem projekt w netbeansie, doinstalowałem plugin do appengine'u. Kazałem utworzyć klase domenową. Progressbar leci wolniutko, i gucio. Byłoby zbyt fajnie, gdyby działało. :/ To się musi dać jakoś inaczej zrobić!

Drugie podejście, po zmarnowanych 3h, zaśmieconym systemie i kilkuset mb niepotrzebnych programów i skryptów. Odpalam Archlinuksa na VirtualBoksie. (Do zainstalowania PLD natywnie, jeszcze się nie zabrałem). yaourt -S groovy netbeans jdk google-appengine-java. Dupa, za przeproszeniem. Jedno chce java-enviroment, inne chce jre, a jeszcze inne jdk. Grzecznie, acz wytłumaczyłem managerowi pakietów, że mają chodzić w oparciu o JDK, jakoś to łyknął. Trzeba było dowiązać /usr/bin/java do /opt/java/bin/java, ustawić te nieszczesne JAVA_HOME, APPENGINE_HOME. I znowu gucio. Nie może odnaleźć javy w katalogu z javą. Fajnie. JAVA_HOME na /opt/java/jre i ln -s /opt/java/jre/java /opt/java/. Poszło. Grailsy zaskoczyły. Projekt się utworzył, plugin dodał. Kazał usunąć plugin od tomcata, ustawić magiczne parametry konfiguracji dla appengine. Próba uploadu - poszła!. Pół wykładu i zadziałało. Większość czasu i tak spędzona na ściąganiu grailsów i jdk na słabiutkim łączu watowym. Próba z netbeans - udana. Klasa domenowa utworzona, kontroler z rusztowaniem też. F5. Działa! Super! Pod zwirtualizowanym pingiwnem całość zajęła 4x mniej czasu i zakończyła się sukcesem. Ktoś jeszcze uważa, że windows jest prosty i wygodny, szczególnie dla programisty?

CSS a walidacja

28 lutego 2010, 12:13:23 | Kategorie: Ogólne | www |

Droga społeczności joggerowa, szanowni webdesignerzy!

Mam pewien problem i nie bardzo wiem, jak go rozwiązać. Mianowicie, potrzebuję użyć na stronie regułek CSS typu -webkit-* czy -moz-*. Czyli takich, które są specyficzne dla przeglądarki. Jak wobec tego zmusić stronę z takimi regułkami aby się poprawnie walidowała?

Jedyne rozwiązania jakie mi przychodza do głowy to nanoszenie tych regułek przy pomocy javascriptu lub dorzucanie odpowiednich plików css z tymi regułkami dla wybranych przeglądarek. Da się inaczej?